Gdzie gra Kacper Urbański? Stuletni stadion otwarty przez Benito Mussoliniego
Długa historia stadionu, na którym grają Urbański i Skorupski
Stadion w Bolonii został nazwany na cześć byłego prezesa klubu Renato Dall'Arry, za którego kadencji drużyna 5-krotnie zdobywała mistrzostwo Włoch. Arena otrzymała tę nazwę stosunkowo niedawno - w 1983 roku została przemianowana ze Stadionu Miejskiego. Przed wojną i w jej trakcie arena nosiła swoją pierwszą nazwę Littoriale i szybko stała się bardzo popularna we Włoszech i Europie ze względu na swoją pojemność i jakość. Na przykład w 1934 roku odbyły się tam finały Mistrzostw Świata FIFA - poważny poziom rywalizacji.

Dziś stadion, który w przyszłym roku skończy 100 lat, zachował swoją klimatyczną "starość". Z sąsiedztwa widać jego ceglany budynek z łukowatymi oknami i ukończoną niebiesko-żółtą metalową klatkę schodową, która umiejętnie zakrywa stary budynek. Ale historia tego stadionu ma nieco niesamowity początek.

Stadion został ukończony w 1925 roku i w tym samym czasie oddany do użytku. Pierwszą cegłę "symbolicznie" położył miejscowy arcybiskup Leandro Arpinati. Rok później, 31 października 1926 roku, został zainaugurowany przez włoskiego faszystowskiego dyktatora Benito Mussoliniego, który osobiście go otworzył. Ceremonia otwarcia odbyła się z wielkim rozmachem: dyktator pojawił się na stadionie konno, przybyli też najważniejsi urzędnicy miasta. Wszystko wypadło tak epicko, że tego samego dnia doszło do zamachu na Mussoliniego. Zamachowcem był 15-letni chłopiec, który zginął na miejscu.

Mussolini „pozostał na arenie” nawet później, z posągiem na wieży stadionu (nawet tam był przedstawiony na koniu). Pomnik został zburzony w 1943 roku, dzień po upadku faszyzmu. Ta wieża, zwana Wieżą Maratońską, również ma swoje znaczenie - pojawiła się jako symbol rywalizacji sportowców. Została zbudowana w miejscu egzekucji włoskiego księdza i patrioty Ugo Bassi, który żył w pierwszej połowie XIX wieku. Wieża ma sześć poziomów i pomieszczenie do sterowania oświetleniem areny.

Pierwszy mecz na stadionie Renato Dall'Arra odbył się 29 maja 1927 roku pomiędzy reprezentacjami Włoch i Hiszpanii, a gospodarze wygrali 2-0. Tydzień później zadebiutowała tam Bologna, która również wygrała 1-0 z Genoą.
Arena była kilkakrotnie odnawiana, ale jej największa aktualizacja miała miejsce pod koniec lat 80-tych z powodu Mistrzostw Świata FIFA 1990 we Włoszech. Dziś, na szczęście, stadion ten nie jest kojarzony z Mussolinim i faszyzmem we Włoszech. Wręcz przeciwnie, jego boisko jest uważane za jedno z najlepszych w Europie. Faktem jest, że opiera się na potężnym systemie drenażu i po prostu doskonałej pracy z nawierzchnią. Arena może pomieścić około 38 tysięcy osób.

W 2025 roku stadion Renato Dall'Arra będzie obchodził swoje 100-lecie i oczywiście idealnym prezentem od Bologny byłoby przedłużenie świętowania Ligi Mistrzów do przyszłego roku. Ale czy uda im się dokonać przełomu w europejskich rozgrywkach, tak jak zrobili to w Serie A w zeszłym sezonie?
Z Kacprem Urbańskim i Łukaszem Skorupskim w składzie wszystko jest możliwe!

Komentarze