Jaki poziom ma Liga Saudyjska? Pełna analiza po sezonie z Ronaldo i gwiazdami!

Liga Saudyjska Podsumowanie

Rok z Ronaldo i saudyjską piłką: osobisty raport

Po zakończeniu sezonu Ekstraklasy postanowiłem ruszyć w egzotyczną podróż — śledzić przez rok mecze saudyjskiej ligi. Dlaczego? Bo nigdzie indziej nie spotkasz takiego miksu: starzejące się supergwiazdy, najemnicy na wielkich kontraktach i ambitni miejscowi zawodnicy.

Czy Liga Saudyjska to tylko piłkarski "plażing"?

Nie. Wszystko zależy od trenerów. Klucz to pressing — bez niego dziś nie istnieje nowoczesny futbol. Saudyjscy piłkarze są posłuszni taktyce, europejskie gwiazdy... mniej. Ale gdy trafisz na odpowiedniego szkoleniowca, to widać.

Przykład? "Al-Ittihad" — w poprzednim sezonie bez wyrazu, w obecnym z Loranem Blanem — grają europejski futbol. Kiedy masz w środku pola Kanté, Fabinho i Auara, to musisz grać jak drużyna marzeń.

Al-Hilal pod wodzą Jorge Jesusa to też przykład pracy na europejskich wzorcach. Nawet kiedy wygrywali wszystko, Jesus wymagał pressingu i intensywności.

Al-Shabab Fatiha Terima — mniejszy budżet, ale dotarli do półfinału Pucharu Króla. Wszyscy biegali jak szaleni. To nie przypadek.

Własność, pieniądze i władza

Pięć największych klubów (Hilal, Ahli, Ittihad, Nasr i Qadisiyah) należy do państwowego funduszu. Reszta klubów też powiązana z rządem, choć nie mają takich budżetów. Ale z czasem się zbliżają. Co ciekawe — wielu saudyjskich trenerów wcześniej asystowało Europejczykom, a dziś prowadzą kluby samodzielnie. I robią to skutecznie.

Przykład? Saad Al-Shehri zastąpił Gerrarda w Al-Ittifaq — i był lepszy.

Kibice: syntetyczni czy szczerzy?

Kibice w Arabii Saudyjskiej

Tu jest ciekawie. Na meczach top 5 klubów doping wygląda jak show. Śpiewy, tańce, choreografie. Wygląda dobrze, ale... nawet kiedy piłka trafia w słupek, oni dalej śpiewają bez reakcji. Sztucznie? Trochę tak.

Ale czasem robią coś wyjątkowego. Na derbach Al-Ittihad – Al-Ahli widziałem coś, czego nie widziałem nigdzie indziej. Kolory, napisy, choreografie — jakby ćwiczyli tygodniami. To imponuje.

Małe kluby? Frekwencja słaba. Nowy stadion Al-Ittifaqu na 15 tys. świeci pustkami. To frustrowało Jordana Hendersona.

Gwiazdy: kto świeci, kto zawodzi?

Benzema w Al-Ittihad — w duecie z Moussą Diabym wygląda genialnie. Ronaldo w Al-Nasr — daje show, strzela gole, ale drużyna chaotyczna.

Laporte i Simakan — na papierze superduet. W praktyce: błędy, brak koncentracji, nonszalancja.

Mane? Ma dobre liczby, ale gra jakby na siłę. John Duran? Gra tylko za wypłatę. Brak serca.

mane

Marcelo Brozović — w Interze był generałem środka pola, w Arabii finci, schodzi na skrzydła, strzela z dystansu. Ale już mu brakuje sił.

Pogoda: piekło w sierpniu

Grają w sierpniu przy 38-40 stopniach. Nocą temperatura spada do 30. W Dżuddzie i Dammamie wilgotność kosmiczna. To wpływa na tempo i jakość meczów.

Miejscowi piłkarze — co potrafią?

Zróżnicowani. Wielu to dzieci imigrantów. Dominują szybcy, wysocy, bardzo sprawni. Salem Al-Dosari — gwiazda Al-Hilal, 15 goli i 16 asyst w wieku 33 lat. Mógłby grać w Eredivisie.

Salem z Al Hilal

Turki Al-Ammar (Al-Qadisiyah) — MVP młodzieżowego Pucharu Azji. Gra z Aubameyangiem i Nacho. Jihad Takri — potencjał na top.

Kiedyś takich nie było. W 2018 roku Arabia wysłała 12 graczy na staż do Hiszpanii — nie grali, ale trenowali.

Co nie działa w Al-Nasr?

Problemy w Al Nassr

Brak projektu. Ronaldo przyszedł przed "zakupowym szałem", ale od tego czasu — zero poważnych trofeów. 5 trenerów w 3 lata. Skład niekompletny, taktyka zmienna.

Talisca był świetny, ale musiał odejść przez limit obcokrajowców. Kancelu gra tylko w Lidze Mistrzów. To absurd.

Al-Ahli zainwestował ogromne środki i mimo słabego sezonu Jaissle'a — wygrali Azjatycką Ligę Mistrzów. W Al-Nasr nie ma takiej cierpliwości. Zmieniają trenerów i liczą na cud.

Ronaldo — ambasador kraju

W reprezentacji bardziej pragmatyczny. W Arabii — showman. Zrywy, strzały, dryblingi. Ale widać też jego inteligencję. Daje rady, uspokaja. Drugi sezon z rzędu Złoty But.

Gra ciągle. W upale, przy doliczonym czasie. Wszyscy opadają z sił — on nie. Widać, że chce dobić do 1000 goli. Ale irytuje go brak trofeów.

Ronaldo, Al-Nassr

Nie ma kibiców Al-Nasr — są fani Ronaldo.

Kto bardziej wartościowy niż CR7?

Kanté — wciąż na poziomie reprezentacyjnym. Ruben Neves — lider Al-Hilal. Nacho — kluczowy w obronie Al-Qadisiyah. Franck Kessié — motor Al-Ahli.

Benzema? Wrócił do formy z Realu. Po konflikcie z Gallaardo i ucieczce na Mauritius, Loran Blanc odbudował go — dziś błyszczy.

Podsumowanie: Liga Saudyjska — przyszłość czy eksperyment?

To projekt strategiczny. Pieniądze, organizacja, gwiazdy, lokalni liderzy. Brakuje tylko cierpliwości i długofalowych wizji. Ale kto wie — może za 5 lat to będzie TOP 10 liga świata?

Komentarze 2

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+