Mbappé trafił do szpitala z ostrym gastroenteritis. Real potwierdza infekcję, Francuz opuści mecz z Pachucą
Napastnik Królewskich zmaga się z silną infekcją żołądkowo-jelitową. Został odizolowany i żywi się tylko owocami i izotonikami
Kylian Mbappé nie tylko nie trenuje, ale został hospitalizowany w Miami – poinformował Real Madryt. Klub wydał oficjalny komunikat:
„Mbappé cierpi na ostry gastroenteritis i został przyjęty do szpitala w celu przeprowadzenia badań i wdrożenia odpowiedniego leczenia”.

Pierwsze objawy pojawiły się już we wtorek – Mbappé opuścił trening z powodu gorączki, a jego stan nie ulegał poprawie przez kolejne dni. Xabi Alonso informował, że jego występ z Al-Hilalem (1:1) stoi pod dużym znakiem zapytania, a ostatecznie Francuz nie znalazł się w kadrze na mecz.
Z czasem stan zdrowia się pogorszył – jak donosi Marca, Mbappé poczuł się źle po jednej z sesji treningowych, a następnie przestał jeść, pił tylko napoje izotoniczne i jadł owoce. Klub podjął decyzję o izolacji zawodnika w hotelowym pokoju. Mbappé nie wziął udziału w oficjalnej sesji zdjęciowej drużyny, a teraz z całą pewnością opuści niedzielne spotkanie z Pachucą.

Czym jest gastroenteritis i dlaczego to groźne?
To infekcja układu pokarmowego wywoływana najczęściej przez bakterie takie jak salmonella, E. coli czy campylobacter – często pochodzące z niedogotowanego jedzenia lub braku higieny. Objawy to biegunka, wymioty, ból brzucha, gorączka i odwodnienie.
W klimacie takim jak w Miami ryzyko odwodnienia znacząco rośnie, dlatego szpitalna opieka i nawodnienie są kluczowe. Choroba może trwać od kilku dni do kilku tygodni, a powrót do pełnej sprawności wymaga diety i odpoczynku.
⚠️ To nie pierwszy taki przypadek w Realu – z ostrym gastroenteritis w ostatnich latach zmagali się m.in. Thibaut Courtois (dwukrotnie), Jude Bellingham, Toni Kroos, Fede Valverde, Lucas Vázquez, Casemiro, Rodrygo i Eden Hazard. Przeciętnie co sezon przynajmniej jeden zawodnik Królewskich trafiał do raportu medycznego z tą diagnozą.
Teraz padło na Mbappé, który na debiut w Klubowych Mistrzostwach Świata będzie musiał jeszcze poczekać.

Komentarze