Ukraiński bramkarz twierdzi, że to polscy piłkarze Zagłębia napuścili kibiców na trenera. Oto kogo ma na myśli
Nowe fakty w głośnej sprawie
Ostatnim klubem Aleksandra Chackiewicza pozostaje Zagłębie Sosnowiec, które prowadził od stycznia do kwietnia 2024 roku. Białorusin poprowadził zespół w sześciu meczach (dwa remisy, cztery porażki), a jego kadencja zakończyła się skandalem – na klubową bazę przybyli kibice, by „porozmawiać” z trenerem i dyrektorem sportowym Michaiłem Zaleuskim. W wyniku tych wydarzeń doszło nawet do fizycznego ataku na Chackiewicza.
Nowe szczegóły ataku na trenera Zagłębia Sosnowiec
Teraz pojawiły się nowe szczegóły tej historii. Ukraiński bramkarz Ołeksij Szewczenko, który dołączył do Zagłębia tydzień po zatrudnieniu Chackiewicza, wskazał osobę, którą uważa za inicjatora wizyty kibiców. To były kolega z drużyny, a dokładnie jeden z doświadczonych polskich zawodników.
Szewczenko był pierwszym wyborem Chackiewicza w bramce – w sześciu meczach pod jego wodzą puścił 11 goli i zanotował jedno czyste konto. Szkoleniowiec regularnie stawiał też na czterech ukraińskich piłkarzy w polu, co – zdaniem Szewczenki – nie podobało się starszym polskim graczom.
„Chackiewicz nie wystawiał ich w składzie, a ich kontrakty automatycznie przedłużały się po określonej liczbie występów. Poszli więc do kibiców i powiedzieli im, że to Ukraińcy są winni słabym wynikom” – powiedział Szewczenko.
Ukraiński bramkarz zaznaczył, że szczególnie aktywni w tej sprawie byli „napastnik oraz mój konkurent do gry w bramce”. Wszystko wskazuje, że chodzi o Kamila Bilińskiego i Mateusza Kosa – dwóch najstarszych zawodników zespołu w tamtym okresie (obaj mieli po 36 lat).
Po zajściach z kibicami Szewczenko rozmawiał z Kosem, który miał przyznać, że „gdyby doszło do normalnej rozmowy z Chackiewiczem, to nie byłoby całej tej akcji”. „Powiedziałem mu: Rozumiesz, że to jest sprawa kryminalna? To podżeganie do przestępstwa” – dodał Ukrainiec.
Po zwolnieniu zagranicznego trenera sytuacja tylko się pogorszyła
Po zwolnieniu Chackiewicza Szewczenko wylądował na ławce, a pierwszym bramkarzem ponownie został Kos. W dziewięciu meczach po zmianie trenera Polak puścił 13 bramek, ale jego kontrakt automatycznie przedłużono do czerwca 2025 roku. Obecnie nie gra – jego miejsce zajął 19-letni Kacper Siuta.
Biliński również wrócił do składu i w dziewięciu meczach po zwolnieniu Chackiewicza strzelił pięć goli, co zapewniło mu nowy kontrakt na kolejny rok. Teraz jest trzecim najlepszym strzelcem polskiej II ligi z 11 bramkami w 21 spotkaniach.
Szewczenko latem 2024 roku odszedł z Zagłębia, pół roku pozostawał bez klubu, a w lutym 2025 podpisał kontrakt z kazachskim Okżetpesem.
Śledztwo w sprawie napaści na Chackiewicza nie przyniosło efektów – w listopadzie 2024 roku, były dyrektor sportowy Zagłębia Michaił Zaleuski ujawnił, że sprawa została zamknięta z powodu braku podejrzanych.

Komentarze 1
Niestety zarząd Zagłębia doprowadzi do totalnego upadku klubu
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?