Arsenal przejmuje Eberechiego Eze – wielki transfer z Londynu
Arsenal wygrał londyńską bitwę transferową i sprowadził reprezentanta Anglii, Eberechiego Eze, płacąc Crystal Palace 60 mln funtów.
Arsenal zareagował błyskawicznie na kontuzję kolana Kaia Havertza. Kanonierzy, mimo wcześniejszych ogromnych wydatków transferowych, zdecydowali się sięgnąć po Eberechiego Eze. 27-letni ofensywny pomocnik kosztował 60 mln funtów i dołączy do ekipy Mikela Artety po czwartkowym meczu Palace w eliminacjach Ligi Konferencji Europy przeciwko Fredrikstad.
Eze to wychowanek akademii Arsenalu, który swoje pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiał w Queens Park Rangers. W barwach Crystal Palace rozegrał 169 spotkań, zdobył 40 bramek i zaliczył 28 asyst. Jego transfer do Arsenalu jest powrotem do klubu, którego był fanem od dziecka.
Arsenal tego lata sprowadził już m.in. Zubimendiego, Gyokeresa, Madueke, Mosquerę, Nørgaarda i Kepę. Wydawało się, że klub zakończy zakupy, ale uraz Havertza zmusił Artetę do kolejnego ruchu. Co ważne, Kanonierzy wyprzedzili w walce o Eze Tottenham, który również był zainteresowany Anglikiem.
Arsenal pokazuje determinację w walce o mistrzostwo Anglii. Sprowadzenie Eze nie tylko łata lukę po Havertzu, ale także daje Artetcie więcej elastyczności w ofensywie. Przechwycenie transferu sprzed nosa Tottenhamowi dodatkowo wzmacnia pozycję Kanonierów w londyńskiej rywalizacji.
🚨❤️🤍 BREAKING: Eberechi Eze to Arsenal, here we go! Verbal agreement in place between all parties.
Crystal Palace to receive package in excess of £60m as Eze preferred #AFC over Spurs.
Arsenal win race over Tottenham, been in advanced talks for days but never sealed. pic.twitter.com/nUN2gXXjgY— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) August 20, 2025

Komentarze 1
kto to? xddd
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?