Porto znów najlepsze! Rekordowy Superpuchar okupiony problemami i kontuzją Bednarka
FC Porto po raz 25. w historii sięgnęło po Superpuchar Portugalii, umacniając swoją pozycję najbardziej utytułowanego klubu tych rozgrywek. Mistrzowie kraju pokonali Torreense 1:0, choć zwycięstwo przyszło po niezwykle wymagającym spotkaniu. Nie zabrakło także polskich akcentów – pełny mecz rozegrał Jakub Kiwior, natomiast z urazem boisko opuścił Jan Bednarek.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem więcej niż o samym finale mówiło się o stanie murawy na stadionie w Coimbrze. Fatalnie przygotowane boisko wzbudzało ogromne kontrowersje, a piłkarze obawiali się, że nierówna nawierzchnia może prowadzić do groźnych kontuzji. Niestety, te obawy szybko znalazły potwierdzenie.
Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęło Torreense. Drugoligowy zdobywca Pucharu Portugalii odważnie ruszył do ataku, wysoko pressował i przez pierwsze kilkanaście minut sprawiał faworytom spore problemy. Porto długo nie mogło narzucić swojego stylu gry, a rywale wypracowali sobie kilka stałych fragmentów oraz pierwsze okazje strzeleckie.
Problemy mistrzów pogłębiła sytuacja z pierwszej połowy, gdy Jan Bednarek doznał urazu kolana. Polski obrońca próbował kontynuować grę mimo bólu, jednak ostatecznie nie był w stanie dokończyć spotkania. Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Jakub Kiwior, który rozegrał pełne 90 minut i był jednym z pewniejszych punktów defensywy Porto. Z kolei Oskar Pietuszewski, wracający po niedawnym urazie, nie pojawił się na boisku.
Porto długo biło głową w mur. Świetnych okazji nie wykorzystali André Silva oraz William Gomes, którzy w dogodnych sytuacjach nie potrafili skierować piłki do siatki. Przełamanie przyszło dopiero w 38. minucie. Pepe precyzyjnie dośrodkował z lewej strony, a Victor Froholdt najwyżej wyskoczył w polu karnym i strzałem głową zdobył jedyną bramkę meczu.
Skromne prowadzenie wystarczyło mistrzom Portugalii do odniesienia zwycięstwa i wywalczenia kolejnego trofeum. Dla FC Porto był to już 25. Superpuchar Portugalii, co pozwoliło jeszcze bardziej wyśrubować rekord liczby triumfów w tych rozgrywkach.
To nie był efektowny występ "Smoków", ale najważniejszy cel został osiągnięty. Jedynym poważnym zmartwieniem pozostaje stan zdrowia Jana Bednarka, którego kontuzja może okazać się znacznie większym problemem niż trudna przeprawa z ambitnym Torreense.
Made in Poland 🇵🇱 Celebrated in Blue and White 🔵⚪ pic.twitter.com/GtiIgGzql4
— FC Porto (@FCPorto) August 1, 2026

Komentarze 1
dobre!
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?