Transportowy chaos przed mundialem? FIFA pod presją władz USA

Piłka i Puchar Mistrzostw Świata

Przygotowania do tegorocznych mistrzostw świata nabierają tempa, ale w Stanach Zjednoczonych coraz głośniej mówi się o rosnących kosztach transportu dla kibiców. Gubernatorka stanu New Jersey, Maikey Sherrill, zażądała od FIFA pokrycia części wydatków związanych z przewozem fanów na mecze turnieju.

Największe kontrowersje budzą planowane ceny przejazdów w dni meczowe. W Bostonie podróż w obie strony między centrum miasta a stadionem w Foxborough ma kosztować 80 dolarów, choć standardowo taka trasa to wydatek 8,75 dolara. Jeszcze drożej może być w New Jersey, gdzie przejazd między Manhattanem a stadionem MetLife ma kosztować ponad 100 dolarów zamiast zwyczajowych 12,90 USD. To właśnie tam rozegranych zostanie osiem spotkań, w tym finał mundialu 19 lipca.

Organizatorzy tłumaczą podwyżki skalą wydarzenia i koniecznością obsługi dziesiątek tysięcy kibiców. Symulacje pokazują, że bez dodatkowych opłat sama obsługa fanów kosztowałaby firmę NJ Transit około 48 milionów dolarów. W dniach meczowych przewoźnik ma transportować nawet 40 tysięcy osób.

FIFA odpowiedziała, że nie finansowała lokalnego transportu podczas poprzednich mundiali. Federacja podkreśliła również, że miasta-gospodarze mają zapewnić kibicom przejazdy darmowe lub po kosztach własnych, bez osiągania zysków.

Jestem sfrustrowana, że odziedziczyliśmy umowę, do której trzeba będzie dopłacić ogromne pieniądze albo ciąć wydatki w innych częściach budżetu – przyznała Maikey Sherrill, cytowana przez amerykańskie media.

Mundial ma być świętem futbolu, ale jeśli kibice już na starcie zapłacą fortunę za dojazd na stadion, atmosfera może szybko się popsuć. Organizacja tak wielkiego turnieju wymaga nie tylko widowiska na boisku, lecz także rozsądku poza nim.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+