Czarna seria Legii bez precedensu. Ostatnia szansa na przełamanie przy Łazienkowskiej

Bartosz Kapustka

Legia Warszawa nie wygrała 11 meczów z rzędu, ustanawiając najgorszą serię w historii klubu. W czwartek Wojskowi spróbują ją przerwać w starciu z Lincoln Red Imps w Lidze Konferencji.

Legia Warszawa podejmie w czwartek Lincoln Red Imps w ostatnim meczu fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 21:00 i – podobnie jak pozostałe mecze tej kolejki – rozegrane zostanie równolegle. Wojskowi są już pozbawieni szans na awans do dalszej fazy rozgrywek, natomiast zespół z Gibraltaru wciąż walczy o miejsce w czołowej 24. Legia przystąpi do meczu po serii 11 kolejnych spotkań bez zwycięstwa.

Aktualna passa jest najgorszą w historii stołecznego klubu – dotychczasowy negatywny rekord pochodził z 1966 roku i obejmował dziesięć meczów bez wygranej. Ostatnie tygodnie były dla Legii wyjątkowo trudne sportowo i mentalnie, a niepowodzenia piętrzyły się zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i pucharowych.

W klubie trwa już okres przejściowy przed nowym otwarciem z Markiem Papszunem, który wkrótce obejmie funkcję trenera z szerokimi kompetencjami. Na razie jednak obecna drużyna chce zakończyć rok choćby symbolicznym przełamaniem. Legia zapowiada walkę o zwycięstwo, mimo że mecz nie ma już znaczenia turniejowego, a Lincoln Red Imps – który wcześniej wygrał u siebie z Lechem Poznań – z pewnością łatwo punktów nie odda.

Mamy przed sobą ostatnie spotkanie w 2025 roku i kolejną szansę, by w końcu wygrać, przerywając niechlubną serię. Zrobimy wszystko, by dać choć troszeczkę optymizmu.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś wychodzi na boisko i nie chce wygrać czy dać z siebie wszystko. Dla mnie to będzie taki sam mecz, jak poprzednie, w których chciałem zwyciężać i zagrać jak najlepiej. Oczywiście, boli nas to, że w czwartek nie możemy osiągnąć rezultatu, który dałby nam awans, ale zrobimy wszystko, by triumfować - powiedział kapitan Legii Bartosz Kapustka

Dla Legii to mecz bez stawki sportowej, ale o ogromnym znaczeniu symbolicznym. Przerwanie najgorszej serii w historii klubu nie rozwiąże problemów, lecz pozwoli zakończyć trudny rok z minimalnym kapitałem wiary. Porażka lub kolejny remis tylko pogłębią kryzys, z którym nowe otwarcie będzie musiało się zmierzyć od pierwszego dnia.

Komentarze 3

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+